Powoli

Praca nad nowym obrazkiem wciąż trwa, ale idzie mi bardzo wolno. No cóż, tyle jest rzeczy i spraw, które konkurują o moją uwagę....



Jak możecie się zorientować, po ilości banerków na pasku bocznym bloga, z dziką namiętnością rzuciłam się w wir zabaw blogowych, głównie candy. Cały czas zastanawiam się nad hafciarskim upominkiem na zakończanie TUSAL'a. Mam kilka pomysłów, ale nie jestem jeszcze zdecydowana.
Kiedy tylko jest okazja łapiemy promienie słońca na spacerach i zbieramy liście. I dlatego robótki leżą odłogiem.

Komentarze

  1. Ojej, na żywo nie widziałam, że Twój synek jest tak bardzo podobny do taty:) Bucik, no, no... będzie na co popatrzeć, bo już jest na co:)))
    Pozdrawiam całą rodzinkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny będzie ten obrazek, podziwiam bo ja nie mam do tego serca. Dziękuję za udział w candy i życzę powodzenia.
    Pięknie u Ciebie, zostaję na dłużej!
    Pozdrowienia serdeczne z podbeskidzia1:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haft krzyżykowy jest nieco pracochłonny ale cudne efekty daje.Czekam na efekt końcowy,dziękuje za odwiedziny i z przyjemnością dołączam do obserwatorów,miłego dnia ,Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  4. aż miło jak przybywają nowe krzyżyki :) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. intrygujące....a co wyszywasz?...a synus...człowiek z lisciem na głowie...pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz