Przejdź do głównej zawartości

Nadzieja zagościła w moich progach

I oto jest! Jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach (zwłaszcza mojego autorstwa, wykonanych przy marnym, sztucznym świetle)! Wszystko jest w niej perfekcyjne, ale szczególnie zachwyca mnie jej nieskazitelna fryzura (mimo trudów  dość długiej  podróży - przez całą Polskę przejechała) i słodziutka torebka. Jestem pełna podziwu dla jej Autorki!

Parę słów wyjaśnienia - ktoś w końcu może zapytać, jak to się stało, że Nadzieja trafiła do mnie? Otóż - wygrałam candy zorganizowane przez jerzy_nkę prowadzącą bloga Wietrzne przemeblowania. Bardzo Ci jerzyn_ko dziękuję!

Taki elegancki pakuneczek ukazał się moim oczętom po otwarciu pudełka.


A gdy go rozpakowałam wyłoniła się Nadzieja! (nie sądziłam, że będzie aż taka duża - to dowodzi mojego nieobycia z Tildami - dotychczas je tylko podziwiałam na fotografiach! To też strasznie mi się w niej podoba!)


Jeszcze jakby troszkę zmęczona, ale już po chwili zaczęła się zadomawiać ;-)


Pełna wdzięczności, radości i nadziei myślę sobie, że chyba niebawem zorganizuję na blogu candy. Bądźcie więc czujne!

Komentarze

  1. pozazdrościć ;) również jestem pełna podziwu dla autorki, pięknie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Spódnica z sukienki

L jak len i lektury