piątek, 22 lipca 2011

latem - to rzadko

Z braku czasu na tworzenie nowych rzeczy (bo lato jakoś mi nie sprzyja w rękodziałaniu) pokazuję co ma w swoich zasobach. Mimo coraz większej ilości ozdób przeróżnych nie zawsze znajduję rano chęci na ich szukanie i dobieranie do ubrań. Ale czasem to się udaje. Chyba częściej zimą, bo latem jakoś mi przeszkadzają naszyjniki, a zimowe broszki to już zupełnie nie do letnich ciuchów.





poniedziałek, 11 lipca 2011

Mariaż granatów z turkusami

Czy udany? Kwestia gustu, jak sądzę. Naszyjnik zrobiony na prędce, z tych kamieni, które miałam w domu. Po jego zakończeniu sama się zastanawiałam czy ładny i czy się spodoba osobie, dla której był robiony? Na jasnym tle wydaje się ponury, ale po położeniu go na koralowej bluzeczce naprawdę zyskał na urodzie. A więc, chciałoby się zawołać: kolory łączcie się!

poniedziałek, 4 lipca 2011

Blue

Niebieski jest jednym z moich ulubionych kolorów, chociaż inne kolory lubię także. Tym razem niebieskimi drobiazgami obdarzyłam dwie wyjątkowe i bliskie mi kobietki, na dodatek ze sobą spokrewnione (i to jak!): mamę i córkę. Mama dostała komplet: korale i kolczyki z niebieskiego i białego korala. Chciałam, żeby kojarzyły się ze stylem marynarskim, bo owa Pani jest zapaloną żeglarką ;-).




Dla córki, zrobiłam dłuższy naszyjnik z ceramiki.




W ostatnią niedzielę czerwca spotkałam się z Anią, z którą urządziłyśmy sobie już jakiś czas temu wymiankę. Piękne rzeczy Ania tworzy - kto jeszcze nie widział - proszę szybciutko wchodzić na bloga: pracownia-filcer.blogspot.com. Jako uzupełnienie do wymianki, Ania zaproponowała mi, żebym sobie jeszcze coś z jej wytworów wybrała. Zachwycił mnie piękny pierścień i wielobarwne sztyfty. Aniu bardzo Ci dziękuję!





  (Ręka moja.... jakaś strasznie żylasta... nie zawsze jest taka ...).