Misz-masz totalny

Dzisiaj będzie totalny misz-masz. Po pierwsze - dotarła do mnie przesyłka z wygranym u Revi candy. Nawet jeśli nie widać tego dobrze na zdjęciu to musicie mi uwierzyć, że ilość koralików naprawdę jest imponująca. Oj, będzie się działo (a raczej działało ;-).  Wszystkie koraliki i duże i małe - piękne i na pewno się przydadzą. Bardzo dziękuję!


Innym prezentem jaki dostałam, a właściwie to nie ja, ale Chłopiec (ale skoro mieszkamy razem to poniekąd i ja) jest ptaszyna. Uszyła i udziała ją moja Mama, która po dość długiej przerwie na nowo odkryła przyjemność płynącą z robótek. Jak tak dalej pójdzie, założę specjalną etykietę i zacznę dokumentować poczynania rękodzielnicze Mamy ;-)


A teraz czas na dzieło moje i synka. Inspiracją, aczkolwiek dość daleką był pomysł  Mysek prowadzącej blog W poMyskowym Świecie na wykorzystanie rolek po papierze toaletowym.  Buzia (czyt. uśmiech) kota - pomysł i wykonanie: 100% Chłopiec.


A żeby już w ogóle multitematycznie się zrobiło to coś z działu kulinarnego. Co prawda nie są tak smaczne jak te nasze, polskie, czerwcowe, ale ... nie mogłam im się oprzeć... czyż nie wyglądają uroczo?



Tak! Mi też już chce się wiosny! Wszystkim, którzy dotarli do końca postu, przypominam o wciąż trwającym candy ładnym i prostym oraz konkursie-zagadce. Zapraszam!

Komentarze

  1. Piękne dostaliście prezenty:) A kotek uroczy, najbardziej zniewalający ma uśmiech:)
    Jak patrze na te truskawy to już mam ślinotok, jestem od truskawek uzależniona:))
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie jest tak źle z tym miszmaszem. Ja sie juz przygotowałam na co najmniej 20 różnych tematów:)) Narobiłaś mi smaka na te truskawki!
    usciski
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, z tymi koralikami będzie się działo!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz