Miły wieczór

Towarzystwo przyjaciół, ciepła kolacja i słodki deser - czego chcieć więcej? Chyba tylko tego, żeby takie spotkania częściej się zdarzały!

Na pierwszy rzut poszedł "kojący stir-fry" inspirowany przepisem Nigelli Lawson z Nigella Expresowo. Danie wyprodukowane przeze mnie w mojej osobistej kuchni. Inspirowany, bo nie identyczny. 


A potem przeszliśmy do deseru:


Deser robi moja przyjaciółka M.

Żadne tam gotowce.  Deser robiony w obecności biesiadników.




Nie wiem jak się ten deser nazywa - autorka nie zdradziła. Ja nazywam go deserem zaskakującym i śmietankowym.


O piękną oprawę stołu zatroszczyła się gospodyni.

Miłego wieczoru i udanej, ciepłej (!), niedzieli!

Komentarze

  1. Mmmmm. . . Ale smakowicie wygląda ten deser!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszelakie deserowe nowości :) Ja ostatnio się zajadam crumble z lodami... Mniam! Jeśli masz ochotę to zapraszam do mnie na Serialową zabawę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie apetyczne dania! Narobiłaś mi apetytu! A stół tak pięknie nakryty! Ja też bardzo lubię Nigellę i jej program, ale nie wypróbowałam jeszcze żadnego przepisu. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz