Kwiatek w brązach

Mamasia, która podała prawidłową odpowiedź na moją zagadkę walentynkową, napisała, że jej ulubionymi kolorami są szarości i brązy. Zrobienie filcowej broszki w szarościach zakończyło się klęską (o czym pisałam tu), a i  zrobienie kwiatka w brązach okazało się niemałym wyzwaniem. Same oceńcie jak sobie z tym poradziłam.
 



Mój mąż nazwał tą broszkę "meduza" ;-)

Bardzo dziękuję za cudowne, motywujące komentarze pod postami o Olsztynie. Ciąg dalszy wycieczki po Olsztynie (w tym po Kortowie) na pewno nastąpi.

Komentarze

  1. Broszka wyszła znakomicie, żółć i czerwień pięknie ją ożywia, a te "pręciki" dodają jej zadziorności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie meduza, coś bardziej w stylu kwiatu hibiskusa. Wyszła bardzo pięknie

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak, zgadzam się z incognito, że pręciki fajnie ją ożywiły :) Śliczna wyszła!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz