TUSAL - cz. 3


Ile nitek każdy widzi. A mnie się widzi, że tempo ich przybywania niestety nie wzrośnie, zwłasza przy takich przyjemnych okolicznościach przyrody. Dzisiejsze popołudnie spędziliśmy z Chłopcem na poszukiwaniu wiosny w mieście. Oto co znaleźliśmy:



A o pozostałych znaleziskach innym razem!

Komentarze

  1. jednym słowem witaj wiosno ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zwiastuny wiosny,jak na nasz region....nie spodziewałabym się...:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz