Róże i fiolety

Fioletowy lubię bardziej niż różowy, chociaż w mojej szafie coraz więcej ubrań w kolorze różu, ale brudnego albo ciemnego. Krzyżykowanie tymi kolorami to przyjemność, a i na różowe kwiatki popatrzeć lubię. Cieszę się z renesansu goździków, będących długi czas w zapomnieniu i niesławie. I jak długo stoją! Te na zdjęciu wykosiły wszystkie inne z bukietu, który pokazałam TU .



Jakoś ostatnio nie mam weny do robienia biżuterii. Wszystkie elementy i te wygrane i kupione leżą i czekają... A ja siedzę i oglądam Wasze poczynania blogowe.

Komentarze

  1. Ja lubię od zawsze fiolet:)) Ale mam w domu wielką miłośniczkę różu (lat 7). W jej pokoju wszystko jest różowe xD
    Pozdrawiam cieplutko
    M.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz