Zpagetti



Zpagetti jest dla tych, którzy:
- lubią duże formy,
- sztukę użytkową,
- czerpią satysfakcję z tego, że robótki szybko przybywa,
- mają w domu dzieci.


Zpagetti zdecydowanie jest dla mnie. Ale pewnie bym się na nie nie skusiła, gdybym nie wygrała go w candy ;-) bo nie miałam dużego szydełka i palącej potrzeby, by spróbować pracy z tym materiałem. Mało tego, nawet sam materiał wyobrażałam sobie inaczej, przez pryzmat moich wcześniejszych doświadczeń, myślałam, że to taka gruba włóczka, a nie dzianina. 

Pierwsza próba została spruta, bo nie podobał mi się zbyt duży otwór, od którego rozpoczęłam robótkę.



Po spruciu - robótkę rozpoczęłam od początku i robiłam ją jak beret, oczka dobierając na "oko". Potem "beret" wypchałam poduchą ubraną w kolorystycznie dobraną bluzkę, której nie nosiłam (czytaj poszewkę) i voila!


Poduszka, która jest w środku nie jest okrągła. Stąd pewne niedoskonałości kształtu. Może kiedyś nad tym popracuję... Radość z takiej wielkiej poduchy, która może być też pufą, ogromna. A najbardziej cieszył się z niej Chłopiec. Chłopiec też pierwszy ją wypróbował - uwierzcie mi,  na przeróżne sposoby. Przetrwała.



 Turkusowy "motek" jeszcze nie spożytkowany. Zastanawiam się, czy "pójść" w poduchy czy może koszyk wydziergać?

Za każde odwiedziny i za każdy komentarz - dziękuję! Te kwiatki - dla Was!

Komentarze

  1. Śliczna wyszła Ci ta poducho-pufa:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie skorzystam z podpowiedzi. Ja zrobiłam sobie sama zpagettini ze starych ,niezniszczonych koszulek. Tylko na szydło czekam . Jak przyjdzie zabieram się za naukę szydełkowania:)Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko widać efekty, więc na pewno będziesz zadowolona. A ja też już nie będę wyrzucać starych koszulek z bawełnianej dzianiny - zwłaszcza tych mężowskich w rozmiarze XXL ;-)

      Usuń
  3. Ciekawy efekt uzyskałaś. ;)
    Śliczne kwiatuszki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż to za cudo. Widzę po raz pierwszy takie coś. Fajna sprawa bo praca idzie bardzo szybko. Efekt bardzo fajny.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pufka! Wygląda na miękką i wygodną. Pewnie przyjemnie się ją testowało :)
    A zpagetti polecamy każdemu - mamy mnóstwo różnych kolorów a dzierga się rzeczywiście łatwo i szybko przybywa efektów pracy.
    P.S. Dzięki za przesłane zdjęcie - zaraz je wrzucimy do naszej galerii inspiracji zpagetti na Facebooku :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przesliczna ta poducha! Pierwsze slysze o zpagetti - podoba mi sie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie musisz spróbować! Pozdrawiamy :)

      Usuń
  7. gdzie to kupić? Świetnie wyszła ci podusia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję! Jeden motek wygrałam w candy na blogu akademia-rekodziela.blogspot.com, a drugi korzystając z możliwości darmowej przesyłki razem z wygraną, dokupiłam w sklepie internetowym http://www.sklep.akademiarekodziela.pl/ Autorzy bloga prowadzą też sklepy stacjonarne w Lublinie i Warszawie. Ale jak podpowiedziała atenkowo - można zpagetti wyprodukować samemu z bawełnianych dzianin czyli np. nieużywanych podkoszulków.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile motków zużyłaś na swoją pufę? Chciałabym je zamówić w internecie, a tanie nie są, nie chciałabym kupić za mało, żeby później nie musieć domawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zużyłam prawie cały jeden motek, ale dzianina nie jest bardzo gęsta i dlatego musiałam zastosować poszewkę na poduszkę.Spodnia strona udziana jest trochę luźniej niż góra.

      Usuń
  10. Niedawno "odkryłam" zpagetti i jestem zafascynowana :D właśnie chciałabym zrobić koszyczek i pufę, teraz myślę że to już tylko kwestia czasu...;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo fajna sama chce taka zrobić

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz