Przejdź do głównej zawartości

Wakacje

Pojechaliśmy nad morze. Po południu, na parę godzin. Plaża w Stegnie przywitała nas chmurami, wiatrem i tabunem wylegujących się wczasowiczów. Parawanik obok kocyka, na szczęście tylko w sąsiedztwie głównego zejścia na plażę. Nieco dalej już trochę luźniej. Nie było mi za gorąco, właściwie nawet trochę chłodno mi było. Chłopiec na widok morza i piachu wpadł w euforię. Twierdził, że mu ciepło. Kąpieli zażywał. Zapomniałam, że dla dzieci nie ma zbyt zimnego morza...


zachwycony latający Chłopiec


to wszystko na co było mnie stać, tylko buty zdjęłam..


na takie bomby kaloryczne pozwalam sobie tylko na wakacjach
Nigdy wcześniej nie zjadłam tyle bitej śmietany na raz... Tak, to był bardzo miły dzień!

Komentarze

  1. Właściwie to chyba najbardziej mi się podoba widoczek z pierwszego zdjęcia... :) Sielsko... :) A plaża też byłaby super, jedyny mankament jak dla mnie to ta ilość ludu... :/ Ale co tam, ważne że synkowi i Wam się podobało! :) Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwesti tłumu na plaży w 100% się z Tobą zgadzam, i wcale mi się to nie podobało. Ponieważ nie było upału wydawało mi się, że plaża powinna być pusta, ale nie była... Pewnie zaraz ktoś mi tu napisze, że jestem wariatka, ale muszę się przyznać: zniesmaczył mnie widok prawie nagich ludzi leżących jeden obok drugiego... i pomyśleć, że w czasach liceum lubiłam się opalać na plaży.

      Usuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Wyzwanie KTM "Pod gruszą? Pod palmą?"

Irlandia - 14 dni zwykłego życia

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie