Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

Drzewa za moim oknem

na końcu września wyglądały tak*:


*niniejszy post powstał jako odpowiedź na zainteresowanie tym postem.

C.d.n...

Krzyżykomania

A gdyby tak krzyżyki w rozmiarze XXL na  ścianę ;-)



Ja musiałabym sobie najpierw przygotować na ścianie siatkę, żeby postawić choć parę xxx. A Wam jak się podobają te xxx?

New York I Love You

Nowy Jork. To marzenie, które ciągle jeszcze jest na liście tych do spełnienia. Na razie pozostaje mi oglądanie filmów, takich jak ten:

i zdjęć, takich jak te na blogu Uli i w czerwonym ogrodzie.

Swoją drogą film piękny, nastrojowy, o miłości i o Mieście... wiele historii zebranych w jednym filmie z wysmakowanymi zdjęciami i ciekawą muzyką. Polecam!

Różowy i fioletowy

Chłopiec o poranku do Taty: "A dlaczego dziewczyny lubią różowy i fioletowy?"
T: "Nie wiem."

A skąd T ma wiedzieć, nie jest przecież dziewczyną... Ja też nie wiem dlaczego, ale lubię te kolory. Najbardziej na niebie.




"Nogi, nogi, nogi..

roztańczone, tańczą nogi, tańczą jak szalone! Kto je ma?"
 ...
A to się okaże za jakiś czas ;-)



 Na razie tańczą tylko nogi i ręka, ale prace trwają ;-)

W przypływie potrzeby tworzenia, która to nawiedza mnie jakby z coraz mniejszą intensywnością, zrobiłam broszki (wreszcie!). Nie wymagało to ode mnie zbyt dużo wysiłku, bo tylko przyklejenia zapięć to tych pięknych kaboszonów, które wyszły spod ręki Ani z Pracowni Filcer.  Uwielbiam moje nowe broszki i tylko czasem decyduję się na jedną, a najczęściej noszę przynajmniej dwie na raz ;-)


A na koniec - jesień w parku.


 Pozdrawiam jesiennie!

TUSAL - cz. 9

Nie będę się powtarzać i opowiadać czy dużo nitek w słoiku przybyło czy nie... to widać. Widać też mizerne postępy na hafcie niespodziance, a czas pomału zaczyna naglić...


7 dni - projekt

Ostatni temat tego wyzwania to projekt. Mój projekt - to sypialnia. Niewielkie środki finansowe i mój kompletny brak zdecydowania w jakim stylu chciałabym mieć sypialnie, powodują, że ten projekt to prawdziwe wyzwanie ;-)


I na dodatek w moim mieście nie ma sklepu z meblami na "I". A katalog jest zeszłoroczny ;-(. Ale nie poddaję się!
Pozdrawiam i dziękuję z serca za wszystkie komentarze pod postami z wyzwaniem fotograficznym!

7 dni - miłość

Temat na dziś: miłość.


7 dni - marzenie

Tematem na dziś jest marzenie. Mam sporo marzeń, najważniejsze dotyczą zdrowia członków mojej rodziny. Mam marzenia zawodowe, związane z moimi pasjami, marzenia tekstylne i obuwnicze oraz pogodowe. Jednym z moich marzeń jest pozbycie się szczególnie nie lubianego przeze mnie obowiązku: mycia naczyń. Mam nadzieję (ale i dużą szansę) na to, że wkrótce wyręczać mnie będzie zmywarka.
Ale jak sfotografować coś czego się nie ma? W obawie o zagarnięcie cudzej własności intelektualnej (tzn. zdjęcia zmywarki) mój manifest:


Nie wiem dlaczego Picasa nie obsługuje polskich znaków ;-( Stąd "literówka" w manifeście. 


7 dni - codziennie

Codziennie patrzę przez kuchenne okno. Widzę ulicę, szkołę, kamienicę i duże drzewo. Już teraz liście drzewa zaczynają zmieniać kolor z zielonego na rdzawy. To drzewo odmierza mi pory roku.


Zapraszam na wyprzedaż mojej szafy

Co sezon robię gruntowne porządki w szafie. Przypominam sobie kiedy ostatnio miałam daną rzecz na sobie i jak często ją noszę. Jeśli rzadko lub bardzo rzadko, wtedy się z nią rozstaję. Do tej pory służyło mi do tego Allegro. Ale od dziś wzorem niektórych szafiarek postanowiłam dodać do mojego bloga stronę ze zdjęciami ubrań, których chcę się pozbyć. Zapraszam do na stronę z mojej szafy - wyprzedaż, może coś się Wam spodoba.


Dążę do tego, aby mieć w szafie tylko to, w czym dobrze wyglądam i dobrze się czuję, a nie ładne rzeczy, których nie noszę. Stąd potrzeba wyprzedaży ;-)

7 dni - twoje oczy

Moje oczy saute. W dniu wolnym od makijażu. Dni takie zdarzają się kiedy nie idę do pracy. Kiedyś jednak złamałam tę zasadę i od razu spotkałam się z pytaniami zatroskanych koleżanek czy aby zdrowa jestem, bo jakoś dziwnie wyglądam...


Sierpień w obiektywie

Fotograficzne wspomnienie sierpnia.


7 dni - komputer

Temat na dziś to komputer.


W moim domu czasem ciężko się do komputera "dopchać". A potem ciężko się od niego oderwać ;-)

7 dni - poniedziałek

Na blogu Sen Mai kolejne 7 dniowe wyzwanie fotograficzne. Ponieważ bardzo spodobała mi się ta zabawa w sierpniu i tym razem postanowiłam się przyłączyć. 

To moja propozycja na temat: poniedziałek – co robisz charakterystycznego w ten dzień tygodnia (zaczynasz pracę, zawozisz dzieci do szkoły, pijesz litry kawy ...).

W poniedziałek nie wiem w co się ubrać do pracy...


Na zdjęciach spódnice i sukienki, a ja i tak najczęściej wybieram... jeansy. Ale dylemat poniedziałkowy pozostaje.

Kanapeczkę?

Jestem pod wrażeniem kreatywności osoby, która to przygotowała. Chłopiec wybrał robota, a ja ptaszka z balonami. Którą wybieracie?

Blog award

Jagodaj autorka blogarobię to co lubię nagrodziła mnie tym wyróżnieniem:





Bardzo dziękuję!

Zgodnie z zasadami zabawy należy umieścić baner z wyróżnieniem na blogu, podlinkować osobę od której się je otrzymało oraz wytypować kolejnych pięć blogów, które na wyróżnienie zasługują mających nie więcej niż 200 obserwatorów... http://anet-moje.blogspot.com/ http://galeriaklimatow-ivalia.blogspot.com/ http://cozwieszopieknie.blogspot.com/ http://bizuteria-recznie-robiona-kajj.blogspot.com/ http://dompoddobra.blogspot.com/
Odwiedźcie koniecznie blogi tych kreatywnych osób, bo naprawdę warto! Ja robię to wręcz maniakalnie ;-)


Miły początek tygodnia

Za sprawą przesyłki od Joli z bloga Świdrygałki. W przesyłce znalazłam parę pięknych kolczyków - wygraną w candy, słodkości i uroczą karteczkę. W kolczykach zakochałam się od pierwszego wejrzenia i bardzo, ale to bardzo mocno ucieszyłam się, że zostałam wylosowana. Ostatnio mam wielki apetyt na biżuterię w kolorze czerwonym i .... dużo szczęścia!



Jolu, bardzo Ci dziękuję za piękne prezenty!

Fryzura to efekt pierwszej, raczej nie w pełni udanej próby z wypełnieniem do koka. Prace nad doskonaleniem techniki trwają...

Wspomnienia z wakacji

Nasze wakacje. Tydzień nad Bałtykiem. Woda jak zwykle zimna, czego w ogóle nie zauważył Chłopiec. Ja w cieniu parasola. Było cudnie.



Jedna z atrakcji dla Chłopca - latarnia morska. I milion pytań zaczynających się od "dlaczego" ;-)


Nad Zalewem Wiślanym o poranku. Cisza i spokój. Nie tak jak wieczorem.



Kutry rybackie w Piaskach. I lawina pytań o rękawice rybaków.


A na zakończenie wakacji dzień w zoo w Gdańsku-Oliwie.


Oczywiście, czas wakacji był tak wypełniony, że wszystkie robótki leżały odłogiem. I niestety nadal leżą...

Follow by Email