Przejdź do głównej zawartości

Podróż sentymentalna

do czasów studenckich. Od razu wyjaśnię - tego posta piszę na zamówienie Koleżanki. Bo obiecałam. Wiosną wczesną. Że pokaże jej Kortowo, takie jakie jest teraz.  

Kiedy zaczynałam studia przed wjazdem stała tablica ART - teraz UWM. Powiewają flagi. A dawna pętla nie jest już pętlą, tylko parkingiem. Nie ma też sklepu z pączkami i kolekturą Lotto. Tych pączków to mi autentycznie szkoda.

 
Rektorat. Nie potrafię powiedzieć czy się zmienił...


Idąc dalej drogą od Rektoratu po lewej stronie mijamy szpaler tablic informujących, co kupiono z funduszy unijnych i budynek Biologii.

 Kiedy studiowałam to był budynek nowej biblioteki. Teraz nie jest ani nowy, ani nie jest już biblioteką. 


A za takie perełki Kortowo uwielbiam.

Ulica Oczapowskiego. Coraz więcej budynków jest odnowionych i cieszy oko piękną cegłą.

Stołówka. Teraz nawet jest kilka zestawów do wyboru i dają noże. Oprócz niej w tym samym budynku pizzeria. Na niższym poziomie - to co było - klub Arton.


Kotłownia w stanie przebudowy.Też będzie piękniejsza. A poniżej zdjęcia z parku i jezioro. Te miejsca zawsze były piękne.


Nie znam innego kampusu tak uroczego ;-)

Komentarze

  1. Fajne wspominki :) Aż mnie się przypomniały moje czasy studenckie :) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Follow by Email

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Zpagetti

TUSAL październik i moje nowe sukulenty