Przejdź do głównej zawartości

Prawdziwa historia

Nasz wieczorny rytuał wygląda tak, że Chłopiec się kąpie, kładzie do łóżka, ogląda Pingwiny z Madagaskaru (w towarzystwie taty i, często chociaż nie zawsze, mamy), potem słucha bajki czytanej przez rodzica, a na końcu, jeśli tym rodzicem jestem ja - życzy sobie opowiedzenia prawdziwej historii.

W moim repertuarze są następujące historie z życia wzięte:
1. Jak do naszego bloku przyjechała straż pożarna, bo sąsiad wstawił do odgrzania obiad i zasnął
2. Jak  zapomniałam wsypać proszku do prania do pralki i nastawiłam pranie
3. Jak będąc małą dziewczynką rozcięłam sobie brodę uderzając w parkiet
4. Jak odwiedzając przyszywaną ciocię poszłam nie do tej klatki
5. Jak wpadłam do wanny wypełnionej wodą, w której mama płukała pranie
6. Jak hodowałam w słoiku ślimaki i one rozlazły się po całej firance w dużym pokoju
7. Jak ciocia Aga dała dyla z przedszkola (i to dwa razy!)

Ale ostatnio byłam wieczorem tak zmęczona, że na żądanie prawdziwej historii powiedziałam, że nie mam siły. Wtedy Chłopiec stwierdził, że w takim razie to on mi opowie.
- Wiesz? Pewnego razu jadłem lizaka. I wiesz? Patrzę! O! jaki samolot! Taki wielki!
Pochwaliłam opowieść i Chłopiec zasnął. Następnego dnia po południu mówię do niego, że bardzo mi się podobała jego prawdziwa opowieść. A on do mnie:
- Jaka?
To mu opowiedziałam. Na to chłopiec:
- I co było dalej?


A ja nie wiem, co było dalej...



Komentarze

  1. Hahaha, piękne te historie! No cóż, dzieci chyba nie mają takiej wspaniałej, a raczej drobiazgowej pamięci. Nie wiem, nigdy nie opowiadałam takich historii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może chłopiec kiedyś rozwinie soje małe historie i napisze książkę ,którą przeczytają inni:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie zaspianie troszkę inaczej wygląda:) Najpierw czytanie, często na zmianę, bo mój mąż często przysypia przy bajkach:) Potem uściski buiaki i przytulańce a na końcu bajka do słuchania. Często po 5 minutach bajki do słuchania dziewczyny śpią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) Uwielbiam toczyć takie rozmowy z moim synem! On już sam sobie czyta przed snem(III klasa), ale chętnie ciągle chce, żeby mu rodzice poczytali, pogadali itp. Dialogi robią się coraz poważniejsze - problemy rosną razem z dzieciakami... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hihihi, dobre... Mały Cię zagiął swoją opowieścią ;) Mój jeszcze nie wymaga opowiadania bajek - ale pewnie powoli muszę się na to przygotowywać... :) Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Follow by Email

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Zpagetti

TUSAL październik i moje nowe sukulenty