Przejdź do głównej zawartości

We wnętrzu

torebki, rano w piątek 26.10. kryły się:
czapka niemowlęca (która trafiła do mnie przypadkiem i teraz ją noszę ze sobą w celu oddania), para rękawiczek, chusta, notes/kalendarz, portfel, telefony, przenośna apteczka, mleko zagęszczone niesłodzone*, faktura za gaz (na szczęście opłacona), chusteczki higieniczne, zestaw długopisów (zawsze mi się gdzieś ukrywają w torebce i podejrzewam, że nie mam żadnego - a tu proszę! jaka kolekcja), płócienna torba na zakupy, napój dla dziecka**, chałwa dla malża*** i wafelek dla mnie****, klucze, papiery różne, w tym awizo na dawno odebraną przesyłkę, dwa ziarna, dokumenty w okładce, błyszczyk, pendrive i gumka do włosów.

W torebce też znajdowały się: pomięte paragony, opakowanie po kinder bueno, gumach rozpuszczalnych, mało używane (ale jednak) stłamszone chusteczki. Wyrzuciłam to wszystko nie uwieczniając na zdjęciu, ze względu na wątpliwą fotogeniczność.

A czemu w ogóle to zbiorowisko sfotografowałam? W odpowiedzi na akcję ogłoszoną na blogu zielone buty.  TU <klik>  możecie zobaczyć, co kryło się w innych torebkach.    

*produkty spożywcze takie jak mleko występują w torebce okresowo - to znaczy nie dłużej niż 18h - robiąc po południu zakupy pakuję je do torebki, żeby nie zapomnieć zabrać do pracy.
** napój występuje zwykle jeszcze krócej niż mleko, zazwyczaj do 2h
*** szczerze się zdziwiłam obecnością tej chałwy, bo myślałam że małż sobie ją zabrał. Nieco pomięta już była, ale na smaku nie straciła ;-)
**** lubię mieć coś słodkiego pod ręką ;-) zwłaszcza w pracy.

Gdzie się to wszystko mieściło? W TEJ torebce.

Komentarze

  1. To jestem pełna podziwu, że to wszystko znalazło się w Twojej torebce, bo za duża to ona nie jest:)
    Najbardziej mnie rozczuliła niemowlęca czapka.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Torba jest całkiem duża ;-) i potrafi być bardzo ciężka - to przez noszenie takich skarbów zużył się jej poprzedni pasek ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Follow by Email

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Zpagetti

TUSAL październik i moje nowe sukulenty