Przejdź do głównej zawartości

Ulubiona pora dnia - wyzwanie foto

Czas na kolejne wyzwanie fotograficzne na blogu Uli. Oto tematy na najbliższe dni:

Moja interpretacja ulubionej pory dnia:


Lubię wieczory. I te zimowe i (nawet bardziej) te letnie. Wieczorami czytam z Chłopcem książki. Poniżej ostatnie z naszych lektur.

"Śmierdzący ser" to książka ucząca dzieci i rodziców jak bronić się przed przemocą w szkole. Pokazuje, że szkolni dręczyciele nie są wcale groźni i można łatwo sobie z nimi poradzić. Moim zdaniem pieniądze z kampanii społecznych powinny być wykorzystywane na propagowanie takich właśnie książek.
Książka jest napisana zrozumiałym nawet dla 5-latka językiem i opatrzona pięknymi ilustracjami. Szczególnie do gustu przypadła mi postać mamy :-)
Książka wypożyczona z biblioteki miejskiej.


Od czasu do czasu Chłopiec życzy sobie posłuchać książki Beara Gryllsa. Jego ulubiony rozdział to "Pierwsza pomoc w warunkach polowych". Na pewno lektura jest pouczająca i dla Chłopca i dla mnie, chociaż ostatnio miałam po niej koszmar z rozcinaniem powłok ciała (nie mojego, uff) jako motywu przewodniego.


Dla przeciwwagi Chłopiec chce też słuchać historii o Mikołajku. Ostatnio jego ulubiona jest o tym jak Mikołajek robił porządek w swoim pokoju i podczas tego zajęcia udało mu się zepsuć elektryczną maszynkę do golenia, zbić wazon, wazę, 2 talerze i szklany daszek, zepsuć odkurzacz, zrobić błoto przed wejściem do domu i zalać kuchnię. Bardzo pouczające. Chyba jeszcze długo nie zostawię Chłopca samego w domu...
   



Komentarze

  1. Nastrojowe zdjęcie...Nie ma jak to dobra lektura:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe obrazki w książeczce dla dzieci. Takie proste, swojskie, nie przesadzone. Lubię takie :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresowała mnie ta pierwsza książka, ale Pola jeszcze na nią pewnie za mała. Muszę mieć w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas zdecydowanie "Mikołajek" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcie wyzwaniowe jest świetne! Mikołajka też mamy!

    OdpowiedzUsuń
  6. wiesz lubię wieczory lubię się schować na jakiś czas i jakoś tak... - tak mi przyszło do głowy :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo klimatyczne zdjęcie :) a mikołajka uwielbiałam, jak byłam młodsza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham letnie wieczory! Za to, że jest ciepło i nie marznę, za żaby które rechoczą w pobliskim stawie, za świetliki, które fruwają i nawet za chrabąszczę, których u mnie pod dostatkiem! I gdy po ciężkiem pracy w ogrodzie możemy usiąść i podziwiać widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Również próbowałam "chwycić" wieczór, zrobiłam to trochę inaczej.
    Twoja interpretacja zachwyciła mnie!
    Trafiłaś w samo sedno :-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
  10. Wieczory tez sa fajne i fajnie sie czyta a ksiaza o serze warta zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Follow by Email

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Zpagetti

TUSAL październik i moje nowe sukulenty