Postępy z Sal'a i jesień na parapecie

Chociaż ostatnio mało mnie było na blogu coś tam jednak działałam. Podgoniłam nieco las, który powinnam zgodnie z zasadami zabawy, skończyć do końca roku.





To natomiast są owoce (oraz warzywa) prac ogrodowych moich rodziców. Imponujące, nieprawdaż?



Myślę, że pięknie by się prezentowały w roli dekoracji i to na dodatek bardzo okazałych, ale zostały zjedzone. W charakterze dekoracji na parapecie u mnie wrzosy. Bo uwielbiam!





 A Wy?

Komentarze

  1. Wszystko pięknie ale i tak widok z okna the best ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hafcik nabiera kształtów :) A okienne dekoracje super! Zwłaszcza skąpane w jesiennym słońcu :) Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję! Czasem trudno jest mi się zabrać za dekorowanie mieszkania, ale widać, że warto :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz