Moje postanowienie na Nowy Rok

jest takie, aby skończyć obrazek z kubeczkami. Bardzo się zdziwiłam, jak się zorientowałam, że zaczęłam go na początku 2012 roku, czyli aż 2 lata temu! A ostatni postęp z pracy nad kubeczkami pokazałam w marcu 2013 roku << KLIK>> i od tej pory do przedwczoraj sobie leżał odłogiem. A to co udało mi się wyszyć.


 Oczywiście, nie wykluczam innych prac w tzn. międzyczasie ;-)

Oprócz xxx postanowienia mam tez trochę innych. M.in. takie, że patrzeć uważnie, być tu i teraz. Z i dla moich bliskich. Dziś był dobry dzień na to by spędzić trochę czasu inaczej niż ostatnio i wybrać się na Stare Miasto. Choć wstyd się przyznać, ale dopiero dziś zobaczyłam świąteczne dekoracje. Szczególnie podobały mi się zawieszki na choince przed ratuszem, bo przypominały te od mojej Mamy.





Ale mam jedną wątpliwość - czy baba (pruska)-anioł  nie powinna trzymać w dłoni raczej szydełka zamiast tych drutów? A może takie cuda na drutach tez wychodzą?

Komentarze

  1. Szczęśliwego Nowego Roku!!!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aha...też mam taką jedną szydełkową pracę, której skończyć nie mogę... :/ I już pokazywałam ją na blogu a ona jeszcze w trakcie realizacji (na chwilę obecną w zastoju ;) Ale może w 2014 doczeka się zakończenia... To trzymamy kciuki za zakończenie naszych prac ;))) Spacerek super! Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz