Zielono mi

A wszystko to za sprawą hendmejdowych podarunków od mojej Mamy, które mam zamiar wykorzystać w mniej typowy sposób niż jako serwetki. Ale póki co pokażę Wam te cudności w roli serwetek. 



Lubicie serwetki we wnętrzach? Bo ja mam mieszane uczucia, szczerze mówiąc. Same w sobie bardzo mi się podobają, ale porozkładane na meblach hmm, to nie tak bardzo. Dajcie znać co o tym sądzicie! 

Komentarze

  1. Ja mam podobne odczucia do Ciebie. Cieszą oko i łapki w trakcie tworzenia ale później... zwyczajnie je oddaje mamie ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne serwety w cudnych kolorach :) ale mam podobnie jak Ty niekoniecznie widzę je na meblach... co innego, że tak naprawdę nie mam mebli na których mogłyby leżeć ;) odstępstwem w tej dziedzinie jest stół na którym leży piękny robiony szydełkiem obrus który zresztą pierwotnie dawno dawno temu był firanką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na stole też leży serweta szydełkowa lub, w jej zastępstwie, obrus utkany przez moją babcię :-)

      Usuń
  3. Śliczne! Zwłaszcza wzór tej pierwszej jest super :) Ja lubię serwetki, ale niekoniecznie w kompletach leżące na meblach... :) Ja swoją usztywniłam i przykleiłam pionowo w witrynie szklanej :) Myślę, że oprawiona w ramki też będzie fajnie wyglądać :) Albo naszyta na poduszkę :) Można kombinować :) Ciekawe co Ty wymyślisz :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam zamiar oprawić w ramki, ale mam problem z ich zakupem. Muszę zintensyfikować działania :-)

      Usuń

Prześlij komentarz