Przejdź do głównej zawartości

Ciasto kruche - przepis

Ciasto może być z jabłkami lub rabarbarem i pewnie z innymi owocami też, ale nie próbowałam :-)

Składniki:
3 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka cukru (3/4 do piany; 1/4 do ciasta)
4 żółtka
3/4 kostki margaryny
cynamon
ewentualnie rodzynki (do ciasta z rabarbarem)

jabłka (ok. 6 sztuk) - jeśli ma być jabłecznik lub rabarbar (pęk)

I etap - ciasto
Z mąki, żółtek, cukru, proszku do pieczenia i pokrojonej margaryny ugnieść ciasto i wyłożyć na blachę, zostawiając trochę na kruszonkę. Ciasto właściwie da się na blachę do pieczenia wysypać i potem należy je do blachy przygnieść. Z reszty ciasta, tej na kruszonkę, zaleca się uformowanie kulki i włożenie jej do zamrażalnika na czas przygotowania owoców i piany. Ja zwykle tego nie stosuję.

II etap - owoce
Wersja z jabłkami: jabłka umyć, obrać, zetrzeć na grubych oczkach. Soku nie trzeba z jabłek odciskać. 
Wersja z rabarbarem: rabarbar umyć, pokroić, odrzucić zdrewniałe części, umieścić w garnuszku o grubym dnie lub patelni i podgrzewać z cukrem (ok. 3 łyżki) i rodzynkami (aż się rabarbar rozgotuje. Dodać łyżeczkę cynamonu. Ochłodzić.

III etap - piana
Z białek ubijamy pianę dodając pod koniec procesu cukier partiami. Piana nie musi być super sztywna.

IV etap - łączenie
Na ciasto wykładamy owoce (jeśli to jabłka to obficie posypujemy je cynamonem, chyba, że ktoś nie lubi). Na owoce pianę, a nią przyprószamy resztą ciasta. Jeśli je chłodziliśmy w zamrażalniku, wtedy ciasto tarkujemy.

V etap - pieczenie
Ciasto wkładam do zimnego piekarnika, nastawiam 160C, grzanie od dołu  (lub 150 jeśli z termoobiegiem) i piekę 30 minut od czasu nagrzania się piekarnika.



I już! Dajcie znak w komentarzu, jeśli skusicie się na wypróbowanie przepisu. Od razu chcę też zastrzec, że przepis nie pochodzi z internetów tylko od mojej przyjaciółki, która się nim ze mną podzieliła w 2000 roku. Dziękuję Ci Morelko! Twój przepis uratował wiele moich imprez :-)

Komentarze

  1. No taaakk...jak przeczytalam to juz wiem, ze przepis znam :))) Uwielbiam to ciasto! Zwlaszcza z kwaskowatymi owocami jak wisnie, maliny czy rabarbar albo mix owocow :) Zawsze wychodzi i pysznie smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W weekend przywiozłam od Babci rabarbar więc może to jest dobry pomysł... ;) Zauroczył mnie Twój blog, fajny klimat, życie po prostu takie fajne, na spokojnie więc wpadać będę regularnie:)
    Co do sprzedaży prac to jak najbardziej, teraz głównie akwarele i linoryty, więcej będzie pewnie po zakończeniu studiów, bo póki co muszę wiele rzeczy trzymać na wystawę;) Przeglądałam Twoje rękodzieło tutaj, bardzo mi się podobają szczególnie poduchy. Tylko niestety w obecnej sytuacji bliskiego końca stypendium doktoranckiego (i niewiadomej perspektywy zatrudnienia w szybkim czasie) każdy grosz się dla mnie liczy. Zawsze mam potworny kłopot z wyceną swoich prac. Myślę, że najlepiej jak wskazałabyś konkretną pracę i wtedy mogłybyśmy wytargować cenę;) Jak sprzedawałam wcześniej akwarele to cenowo brałam od 50 do 70zł za jedną..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Cię gościć :-) odpowiedziałam na Twoim blogu :-)

      Usuń
  3. Przepis wykorzystam, bo lubię połączenie słodkiego i kwaśnego. Na razie jestem przeżarta po imprezie czterdziestkowej;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spróbuj. Daje gwarancje, ze wyjdzie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Podsumowanie wyzwania 10 x 10 jesień

Eksperymenty z garderobą - 7 ubrań / 7 dni