Przejdź do głównej zawartości

Mięta z popielatym

Tak sobie roboczo nazwałam ostatnią poszewkę. Wyszła bardzo stonowana, żeby nie powiedzieć mdła. I bardzo mi się taka podoba.


sama....

i w towarzystwie wydzierganej w zeszłym roku, też w stonowanej tonacji... chociaż przy miecie wygląda na mniej mdłą :-)

I moje ostatnie dnie poszewki - gotowe, czekające na poduszki.

Materiały: włóczka bawełniana Drops Love You 5, w kolorach miętowym (1 motek), ecru (2,5 motka) i beż (chociaż wygląda jak szary) (1 motek). Szydełkowa aplikacja naszyta na gładkiej bawełnianej poszewce w kolorze białym 40 x 40 cm, zapinanej na zamek. 

Teraz dla odmiany planuję coś w żywszych kolorach, oj będzie się działo..... tylko muszę się zaopatrzyć we włóczkę na "tło".

Dziękuję Wam za odwiedziny i miłe słowa!

Komentarze

  1. Witaj! Bardzo mi się spodobała ta mięta z popielem, dokładnie trafnie ją określiłaś, stonowana co nie znaczy nudna! A ja mam dla Ciebie dobre wieści! Wygrałaś kochana moje candy! Gratulacje! Podaj mi swój adres na : homebydora@gmail.com do wysyłki prezentów ok? Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i super wiadomość! Bardzo się cieszę :-)

      Usuń
  2. Nie mdła a pastelowa, hihi ;) Fajnie wyszla, super to polaczenie kolorkow :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, masz racje! Pastelowa brzmi o wiele lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna poszewka. Ja kilka lat temu zaczęłam swoją robić i nie dokończyłam:) Poszłam w innym kierunku:) Zabrakło mi cierpliwości do zszywania kwadratów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w jakim pięknym kierunku! Ja nie zszywam kwadratów tylko je łączę robiąc ostatni rządek wg instrukcji o ile mnie pamięć nie myli, z blogu kot bury.

      Usuń
  5. Genialnie sie prezentuje :) Ta "mdlosc" zdecydowanie mi sie podoba, choc, jak wyzej juz napisalas, pastelowa brzmi lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zdecydowanie lubię jakie połączenia :-)

      Usuń
  6. Śliczne te Twoje poduchy! I kolorki piękne, delikatne, wcale nie mdłe..:)
    Bardzo, bardzo lubię te wzorki. :) Niestety, szydełkowania nawet nie tykam. Kiedyś, dawno..
    Dziś kompletnie nie mam cierpliwości. A takie piękne...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz cierpliwość, sama widziałam, tylko do czego innego! I pięknie Ci wychodzi! Dziękuję za miłe słowa!

      Usuń

Prześlij komentarz

Follow by Email

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Zpagetti

TUSAL październik i moje nowe sukulenty