niedziela, 15 marca 2015

Kolorowy zawrót głowy

Moje pierwsze (tak!) zakupy włóczkowe. Oczywiście poczynione przez internet :-) bo do stacjonarnego sklepu mi nie po drodze. 


 Zakupy częściowo robione pod konkretny projekt. Początkowo robótka, niestety na razie musi pozostać owiana tajemnicą, żeby nie zepsuć niespodzianki, miała być w  takich kolorach:


ale po zrobieniu połowy doszłam do wniosku, że nie bardzo mi się podoba i ją sprułam. Zaczęłam od nowa, wymieniając jasny róż na ciemny:


Mój organizm przestawił się już na zmianę czasu na letni: budzę się sama przed 6-sta i padam na twarz o 21. Na szczęście już za tydzień wiosna! A więc: byle do wiosny!