Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

Serce po raz trzeci i mięta z popielatym po raz drugi

Kończę rozpoczęte projekty hand made. Serduszko nr 3 - tym razem ciemnoróżowe doczekało się oprawienia (dwa poprzednie pokazałam tu). Tak mi się te serca podobają, że kto wie, może w końcu wyszyję je dla siebie :-)



 Trochę trwało, ale udało mi się w końcu połączyć wszystkie wydziergane wcześniej kółeczka w poszewkę będącą powtórką "mięty z popielatym". Nie jest idealnie taka sama jak poprzednia (tu  i tu możecie ją obejrzeć), ale myślę, że tak będzie ciekawiej. Trafi oczywiście na szarą kanapę pani J. Poprzednia poszewka tak przypadła do gustu 3 letniej panience, że została zabrana do przedszkola jako poduszka na leżakowanie. Jestem ciekawa reakcji pań przedszkolanek :-)

A to rękodzieło Chłopca ;-) Wykonał je będąc pod opieką taty i babci i nie mam pojęcia dlaczego jeden z koników leży z nogami do góry.... Koniki stacjonują na szafce w salonie. 


Mój nowy, zapowiadany wcześniej projekt. Mam pewne obawy czy nie wycięłam zbyt małego kawałka kanwy i czy wystarczy mi taki mały zapas…

Eksperymenty z garderobą - mini capsule wardrobe (październik/1)

Ze zdziwieniem spostrzegłam, że według statystyk posty dotyczące ubrań są najczęściej odwiedzanymi u mnie na blogu, mimo, że stanowią mały procent blogowych treści. To mnie zachęciło, że podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat garderoby. 

Gdy w wakacje w czasie "tygodnia detoksu" dyskutowałam z koleżankami na temat "Slow fashion" Joasi Glogazy, miałam trudności z wymienieniem moich ulubionych ubrań i doszłam do wniosku, że tak naprawdę lubię tylko jedną bluzkę... Przemyślałam motywy, jakimi kierowałam się kupując ubrania i doszłam do wniosku, że często ubrania kupowałam dla rozrywki, na zasadzie "może bym sobie coś kupiła", bo zawsze coś nowego się przyda. Zgodnie z sugestią Joasi, sporządziłam listę rzeczywiście potrzebnych rzeczy i się jej trzymam. Nie jest to trudne, bo nie włóczę się po galeriach handlowych i nie oglądam ofert sklepów internetowych. Moja lista zakupowa sporządzona w lipcu nie była długa i zawierała 3 punkty: elegancką sukien…

Planowanie a realizacja

Plany były ambitne, a realizacja taka całkiem moja :-) Z zaplanowanych 3-4 serduszek wyszyłam 2. Oprawiłam. Wręczyłam jedno. Drugie jeszcze czeka. Termin wręczenia pozostałych 2 (tak, tych nie zrobionych jeszcze) - nieznany. W związku z czym motywacja siadła. Ale mam nadzieję, że niebawem powstanie.


Rozważam też możliwość wyszycia 1 serduszka i jakiegoś innego motywu. Może korony?

Dziękuję za to, że do mnie zaglądacie i zostawiacie ślad w postaci komentarzy!



Follow by Email