Przejdź do głównej zawartości

Eksperymenty z garderobą - 7 ubrań / 7 dni

Powracam do moich Eksperymentów. Dlaczego? Ostatnimi czasy wybieranie ubrań przestało być ekscytujące, a nawet pojawiły się niepokojące myśli, że zbiór moich ubrań mi nie odpowiada. Szukając więc ukojenia wznawiam wyzwanie :-) którego autorką jest Kasia z bloga simplicite
Na nadchodzący tydzień wybrałam tych 7 ubrań:

 





 Jedyną nowością w tym zestawieniu jest czarna bluzeczka, pozostałe ubrania mam już od dłuższego czasu. Forma bluzki nie do końca mnie zachwyca ale dam jej szansę. Jeśli się nie sprawdzi przerobię ją  usuwając marszczenie do dole i trochę ją zwężając. Ostatnio nadruki ptasie są moimi ulubionymi. 

Ale nie samymi ubraniami człowiek żyje :-) Bawię się doskonale czytając książkę "Merde. W rzeczy samej". Jest to druga z trzech części serii i pełno w niej humoru słownego, wynikającego z posługiwania się językiem obcym. Mój brak znajomości francuskiego nie przeszkadza mi w chichotaniu się z perypetii bohatera (Anglika mieszkającego we Francji).

źródło zdjęcia: www.empik.com
 I nawet przypomniała mi się jedna z moich najgłupszych wypowiedzi w języku angielskim, gdy zamierzałam powiedzieć, że popadam w depresyjne stany gdy mój mózg nie jest niczym konkretnym zajęty, a wyszło, że w depresji jestem gdy nie mam nic wspólnego z moim mózgiem :-) (I have nothing to do with my brain) Mina mojego amerykańskiego rozmówcy - bezcenna!

Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze i życzę miłej niedzieli!

Komentarze

  1. Fajne ubrania sobie wybrałaś :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post i fajne ubrania. Sama często zaglądam na blog Simplicity.pl - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) dziękuje miły komentarz. Mnie Kasia przekonała ze ubrań może być mało, ważne żeby do siebie pasowały. Pozdrawiam!

      Usuń
  3. A mi się ta bluzka z gumką najbardziej podoba...i ta czerwona energia też, tak wiosennie;)
    Z tym mózgiem...w sumie na jedno wychodzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bluzkę miałam na sobie wczoraj i muszę powiedzieć ze całkiem dobrze sie w niej czułam, wiec na razie nie będę jej przeksztalcac. Ostatnio lubię mocne kolory stad ta czerwień :-) pozdrawiam!

      Usuń
  4. O proszę, widzę, że kontynuujesz swoją przygodę z minimalizmem :-) Ja też za sprawą między innymi Kasi inaczej podchodzę do tematu swojej garderoby, ale że pracuję głównie w domu i często siedzę mam na sobie po prostu dżinsy i t-shirt, ciężko mi realizować taki projekt :-) Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam serdecznie! :-)
    PS. Chciałabym widzieć minę Twojego rozmówcy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Minę "Starego" (dziwna sprawa, ale nie mogę sobie przypomnieć jego imienia, pamiętam tylko jak go z przyjaciółką nazywałyśmy) amerykanie określili by jako "confused", a ja powiem, że po prostu chłop osłupiał :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Orginalnie i pomyslowo:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Follow by Email

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Zpagetti

TUSAL październik i moje nowe sukulenty