czwartek, 21 stycznia 2016

Pierwsza taka w tym roku

poszewka szydełkowa wyszła spod moich rąk. I owszem, szybko pójdzie dalej, bo już w sobotę trafi do nowej właścicielki :-)



Jak widzicie częstotliwość dodawania nowych postów przeze mnie jest teraz bardzo mała. Jest to związane m.in. z wyzwaniem minimalistki, mającym kształtować nawyki. Jednym z tych, nad którymi pracuję jest ograniczenie wieczornego korzystania z internetu. Udaje mi się to realizować, ale  kosztem dodawania postów. Za to szydełkuję (dowód powyżej), wyszywam i czytam. I, owszem, jestem z tego zadowolona :-)
Pamiętacie moją rozpoczętą koronę z  << tego>>>  posta? Po kilku króciutkich sesjach z igłą wyglądała tak:


a teraz wygląda tak:  


Szarej muliny coraz mniej w motku, więc niechybnie czeka mnie wizyta w pasmanterii. Zupełnie mi do niej nie po drodze. 

A książką, którą przeczytałam z dużym zaciekawieniem było "Moje życie we Francji" Julii Child. I nawet znalazłam fragment, który idealnie oddaje moje zapamiętywanie czytanych tekstów, zwłaszcza na tematy gospodarcze czy społeczne :-) Co ciekawe, z książki Julii zapamiętałam kilka faktów na temat kuchni francuskiej, które już wykorzystałam w pracy zawodowej :-)


Ponieważ wyzwanie minimalistki zaczęłam nie 01.01. a 04.01, więc będę je kontynuowała do 25.01, i po tym oczekujcie podsumowania :-)

niedziela, 10 stycznia 2016

TUSAL 2016 styczeń

W TUSAL bawiłam się ostatni raz w 2012 roku. I nie mogę się nadziwić, że minęły od tej pory aż 4 lata! Tegoroczną edycję prowadzi Promyk << zasady TUSALA >>> Dzisiaj pierwsza odsłona słoika, do którego będę zbierać resztki włóczek i mulin w tym roku.


Nie mogłam sobie odmówić choć kilku zdjęć świątecznych, w tym pięknego kominka do aromaterapii. 




Miłej niedzieli!


poniedziałek, 4 stycznia 2016

Wyzwanie minimalistki

Już dawno nie podejmowałam wspólnych  blogowych wyzwań, a ostatnim było wyzwanie fotograficzne. Teraz czas na inne wyzwanie - wyzwanie minimalistki na blogu simplicite


Wyzwanie polega na kształtowaniu określonych nawyków. Takich, które sama uznałam za potrzebne. Można wybrać sobie też konkretne jednorazowe zadania. O wszystkich zasadach przeczytacie tu <<  klik >>>.  Wyzwanie trwa 21 dni.
Dlaczego piszę o tym na początku wyzwania? Wiadomo, że motywacja jest większa jeśli zobowiążemy się do czegoś publicznie. 

Moje zadania:
1. Powstrzymać się od zakupów odzieżowo-obuwniczych.
2. Codziennie rano wypijać szklankę letniej wody z cytryną
3. Po godzinie 20-stej jestem offline (czyli nie zaglądam tu i tam w internecie)
4. Codziennie nakładam inne kolczyki (mam ich całe mnóstwo, a miesiącami noszę te same)
5. I teraz - najtrudniejsze, ale i najważniejsze - 3 razy w tygodniu ćwiczę.

Uch!!! teraz nie ma już odwrotu!