Przejdź do głównej zawartości

Ciasto marchewkowe - z Mamą zrobione

Kilka tygodni temu projektantki z Klubu Twórczych Mam ogłosiły wyzwanie "Zrobione z Mamą - potrawy dla niejadka". A że mam w domu takowego, pomyślałam, że podzielę się moim sposobem na serwowanie marchewki i jeszcze jego samego w to zaangażuję (i to było poświęcenie z mojej strony, bo dzięki temu miałam do sprzątania pół kuchni).




Niestety, Chłopiec nie jest wielbicielem marchewki. Tą, którą dostaje w szkole, pokrojoną w grube plastry, wysuszoną i w ogóle nieatrakcyjną nawet dla mnie, przynosi nietkniętą. Na świeżo wyciskany sok z marchwi się krzywi, ale udaje mi się przemycić pewną jego ilość w soku pomarańczowym, który wypija ze smakiem. Jest jednak jeden produkt spożywczy, w którym marchewka smakuje cudownie .... Ciasto marchewkowe!

Ciasto marchewkowe zrobiliśmy według następującego przepisu*:
1,25 szklanki oleju
4 jaja
2 szklanki drobno startej marchewki 

2 szklanki mąki pszennej
2 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody
2 łyżeczki cynamonu
orzechy, rodzynki.

Chłopiec
samodzielnie obrał marchewki obieraczką do warzyw, umył je, a potem rozdrobnił robotem kuchennym. Wybił jajka (w tym jedno na blat :-), a potem utarliśmy je z cukrem. Następnie, ja mieszałam masę, a Chłopiec dodawał stopniowo mąkę i olej. Dodaliśmy marchew i pozostałe składniki, wlaliśmy w formy wybrane przez Chłopca (choinka!) i piekliśmy w 180 stopniach przez ok. 40 minut. 

Z uwagi na niebezpieczeństwo nadmiernych ubytków polewę czekoladową zrobiłam sama :-) I voila!


Rozdrabnianie marchwi. Powaga i skupienie.
 

"Tata na pewno będzie chciał to zjeść!"

   I nasze dzieła w pełnej krasie:



 


Ciasto wyszło super i po dwóch dniach nie zostało po nim nawet okruszka!

* przepis znaleziony lata temu w internetach i przepisany do zeszytu, bez autora czy nazwy bloga - stąd bardzo przepraszam, ale nie jestem w stanie podać czyjego jest autorstwa. 


** Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod poprzednim postem! Bardzo się cieszę, że moja owieczka się Wam spodobała 💟💚💙💜💛💗

Komentarze

  1. Mam także spisany przepis na ciasto marchewkowe :) pierwszy raz ciacho marchewkowe skosztowałam u kolegi z klasy licealnej...najlepsze na świecie robiła jego MAMA. I to właśnie Jej przepis gości w moim zeszycie :)
    Zaangażowanie dzieciaków w kulinarne przygotowania-owszem pochłania naszą energię na późniejsze sprzątanie np., ale uczy też wspólnego dzielenia się obowiązkami.
    Dziękujemy za udział w zabawie w Klubie Twórczych Mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie żałuję tego sprzątania :-) moim celem jest zachęcić syna do gotowania i pieczenia, żeby umiał takie rzeczy robić w dorosłym życiu. Kanapki na śniadanie czy kolację bardzo często robi sam. Nie darowałabym sobie, gdybym wychowała mężczyznę czekającego aż jedzenie przygotuje mu kobieta (zawsze!). Wspólne robienie ciasta, pokazanie jak rozbija się jaja to była dla mnie też przyjemność. Pozdrawiam i czekam na kolejne inspirujące wyzwania na blogu!

      Usuń
  2. Raz w życiu robiłam ciasto marchewkowe. I z tego, co pamiętam, to bardziej przypominało piernik :) Może miałam kiepski przepis.
    Wasze wygląda obłędnie.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze też trochę przypomina piernik, ale jest bardzo wilgotne i puszyste :-) Chociaż ostatnio koleżanki, które poczęstowałam ciastem z tego przepisu, postulowały zmniejszenie ilości cukru. Pozdrawiam Cię także!

      Usuń
  3. No ja muszę przyznać ze ciasto marchewkowe robiłam daaaawno i wyszedł zakalec.. :/ I na tym skończyłam moją karierę z tym ciastem ;) Ale skoro Ty polecasz sprawdzony przepis to chyba znów się odwaze:)) Moi chłopcy też marchewki nie jadają..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego przepisu zakalec nie wychodzi :-) Może to dość przewrotny sposób na jedzenie marchewki, ale zawsze!

      Usuń
  4. Pyszności. Sama bym zjadła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznie wygląda i na pewno takie jest. A jeśli smakuje jak piernik, to też dobrze, bo też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio to nasze ulubione ciasto!

      Usuń
  6. Wygląda smakowicie :-) Nie dziwię się, że po dwóch dniach już nic nie zostało; -)

    OdpowiedzUsuń
  7. zapraszam również do siebie :)
    http://fame-is-not-important-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzę, z pewnością. Tytuł bloga frapujący :-)

      Usuń
  8. Ciasto marchewkowe zdecydowanie należy do tych, które lubię najbardziej :) zawsze do niego wracam, kiedy nie wiem co upiec :) Bardzo dobrze wspominam z dzieciństwa pieczenie ciast z mamą, zawsze robiłam więcej polewy kakaowej, bym mogła ją póxniej wyjadać łyżeczką :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Wyzwanie KTM "Pod gruszą? Pod palmą?"

Irlandia - 14 dni zwykłego życia

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie