Skończyłam to w czerwcu: łapacz snów


Początek tej robótki sięga Wigilii Bożego Narodzenia, gdy moja Mama dostała od Św. Mikołaja motek srebrzystej włóczki. Szybko wypróbowała prezent i już w połowie stycznia dostałam od niej taką piękną serwetkę. I od razu wiedziałam, że funkcji serwetki u mnie na pewno nie będzie pełnić. 


Wiele tygodni później kupiłam obręcz i wstążki i znowu sprawę odłożyłam na "potem". Na szczęście "potem" nadeszło. I oto jest. 
 


Ponieważ obfotografowanie łapacza we wnętrzu okazało się problematyczne, poszłam z nim w plener.   





Sukienkę, w której jestem, też mogłabym podciągnąć pod mój projekt "Skończyłam to w czerwcu", ale ona w odróżnieniu od innych rzeczy wcale nie czekała aż się ją zajmę. Doświadczenie mnie nauczyło kupować rzeczy we właściwym rozmiarze, bo dopasowanie tych za dużych (lub co gorsza, za małych) zawsze zajmowało mi dużo czasu i zwykle zlecałam to krawcowej, u której wiadomo, kolejka. Ale tym razem, w pewien czerwcowy dzień, złamałam tą zasadę i kupiłam w sh, z premedytacją, sukienkę o dwa rozmiary za dużą. O zakupie przesądził wygląd sukienki, jej stan (jak nowa!) i skład materiału (prawie 100% bawełna) i pewność rychłego wykorzystania, bo lato pełne imprez. Tego samego dnia, w którym ją kupiłam, siadłam do maszyny, tej zabytkowej po Babci, i sukienkę zwęziłam po bokach. Brawo ja! Muszę tylko uważać, żebym zachęcona tym sukcesem (bo da się tą sukienkę nosić), nie zaczęła nagminnie inwestować w ubrania w nie moim rozmiarze. 
I na koniec mogę polecić Wam tort brownie z masłem orzechowym, który zrobiłam według przepisu z bloga Kwestia Smaku << KLIK>> Było takie dobre, że ani się obejrzałam, a połowy już nie było!


Jeszcze kilka rzeczy do skończenia przede mną, ale czuję się zmotywowana :-) Dziękuję za odwiedziny i dobre słowo!

Komentarze

  1. Piękny łapacz. Cudnie prezentuje się w plenerze. Zresztą, tak samo, jak sukienka :)
    A ciasto wygląda pysznie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Łapacz bardzo fajny,sukienkę zdecydowanie warto było przerabiać bo świetnie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń

  3. dajesz-dajesz nie przestajesz :) czekam ciągu dalszego

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz