Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2018

Robię komin

na drutach, dodam, żeby uspokoić tych co pomyśleli, że budowlanką się zajęłam.
Nie mam zbyt bogatej przeszłości w zakresie robienia na drutach, choć zapoznałam się z tą techniką będąc dziecięciem. W podstawówce, znaczy się. Pamiętam, że jednym z zadań na lekcji ZPT było zrobienie czapki na drutach i z wielką radością i zaangażowaniem ją popełniłam. Nawet wisiała potem w gablocie w klasie jako eksponat. Drugim zadaniem było zrobienie skarpety i z nim rewelacyjnie poradziła sobie moja Babcia. Tak, ta Babcia, która szyła mi plisowane spódnice i nie tylko. Nie pamiętam w ogóle, żeby pani nauczycielka pokazywała nam co i jak z tymi drutami. Pracę trzeba było po prostu zrobić w domu i przynieść. Pod tym względem mój syn ma o wiele lepiej (albo gorzej, zależy jak na to spojrzeć, ale na pewno bardziej sprawiedliwie), bo wszystkie prace z techniki i plastyki wykonuje w szkole na lekcjach i przez całe pół roku zdarzyło się raz, że kończył coś w domu (tu efekt kończenia)
Pamiętam też jakieś p…