Przejdź do głównej zawartości

Robię komin

na drutach, dodam, żeby uspokoić tych co pomyśleli, że budowlanką się zajęłam.
Nie mam zbyt bogatej przeszłości w zakresie robienia na drutach, choć zapoznałam się z tą techniką będąc dziecięciem. W podstawówce, znaczy się. Pamiętam, że jednym z zadań na lekcji ZPT było zrobienie czapki na drutach i z wielką radością i zaangażowaniem ją popełniłam. Nawet wisiała potem w gablocie w klasie jako eksponat. Drugim zadaniem było zrobienie skarpety i z nim rewelacyjnie poradziła sobie moja Babcia. Tak, ta Babcia, która szyła mi plisowane spódnice i nie tylko. Nie pamiętam w ogóle, żeby pani nauczycielka pokazywała nam co i jak z tymi drutami. Pracę trzeba było po prostu zrobić w domu i przynieść. Pod tym względem mój syn ma o wiele lepiej (albo gorzej, zależy jak na to spojrzeć, ale na pewno bardziej sprawiedliwie), bo wszystkie prace z techniki i plastyki wykonuje w szkole na lekcjach i przez całe pół roku zdarzyło się raz, że kończył coś w domu (tu efekt kończenia)
Pamiętam też jakieś próby robienia szalika czy opaski na włosy oraz kilka swetrów dla lalek. A potem długo, długo nic. Tak długo, że aż zapomniałam jak się nabiera oczka i zaczyna robótkę. A jak się naoglądałam cudnych dzianych rzeczy na blogach, to zapałałam chęcią do robienia na drutach. W efekcie tego powstała TA czapka, a rok później TA, a potem...... no cóż, potem znowu nic oprócz planów na swetry i skarpety. 
W zeszłym tygodniu przeczytałam posta Ani z bloga Pracownia na Zapiecku i zapaliłam się do pomysłu wspólnego dziergania komina. Zabawę zorganizowała Kamila, która na swoim blogu udostępnia opisy i filmy, pokazujące jak wykonać zadanie. Pierwsze z nich polegało na zaczęciu robótki i wykonaniu oczek prawych prostych i przekręconych.
Z zadaniem uwinęłam się dość szybko i z wielkim zapałem, chociaż nabieranie oczek tym sposobem było niełatwe. Oj, nie.

A tak wygląda robótka pozostawiona sama sobie.
Dzięki przystąpieniu do akcji wspólnego dziergania dowiedziałam się, że do tej pory robiłam wyłącznie oczka przekręcone.
Komin robię nie dla samego komina, ale żeby nabrać trochę wprawy z drutami. Może łatwiej mi będzie dzięki temu zabrać się np. za sweter? A ponieważ akcja przewiduje wykonanie 10 cm odcinków przez kolejne 12 miesięcy, spodziewajcie się kolejnych postów o tej tematyce. No i trzymajcie kciuki za moją wytrwałość :-) Z góry dziękuję!

Odcinek 2 - luty

Komentarze

  1. Będę z zapartym tchem obserwować, jak idzie Ci dzierganie komina ;) Sama jestem tylko szydełkowa, ale uwielbiam patrzeć na te wszystkie drutowe cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Miło wiedzieć, że mi kibicujesz :-)

      Usuń
  2. Fajne są tego typu akcje, mobilizują do działania, coś o tym wiem;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Bardzo potrzebowałam jakiegoś przysłowiowego „kopa” do działania. Dzięki takim akcjom z hafciarkami, mam dwa obrazki krzyżykowe, z których jestem bardzo zadowolona. Akcja, w której Ty bierzesz udział też super i nawet snułam marzenia o przyłączeniu się, ale jest problem z fotografem. Pewien problem, z pewnością rozwiązywalny, więc kto wie, kto wie :-)

      Usuń
  3. Super że dołączyłaś 🙂 mam bardzo podobnie z drutami. No i sweter mi się marzy i skarpety ... i wiesz co? Kamila też właśnie ruszyła z akcją robienia wspólnie swetra :)) może się skusisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście widziałam akcję wspólnego dziergania swetra, ale jeszcze nie jestem na to gotowa ;-) Ale jeśli Ty się włączysz, obiecuję kibicować!

      Usuń
  4. W takim razie dużo wytrwalosci życzę. Najtrudniej jest zaczac, a potem to już leci :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! O tak, w tym przypadku początek był super trudny :-) Mam nadzieję tylko, że mi się nie znudzi w trakcie.

      Usuń
  5. Komin i robienie "na okrągło" to trudna sprawa. Trzymam kciuki za wytrwałość! Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja Mama dziergała na drutach, ale ja jakoś nie mogłam załapać... Ale w tym roku mam plan NAUCZYĆ SIĘ i już ;) powodzenia i czekam na więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcieć to móc - na pewno dasz radę! Powodzenia!

      Usuń
  7. Podziwiam Twój talent ! Nie potrafię i nie mam takich zdolności, a druty to umiałabym chyba użyć jedynie do samoobrony ;) Komin jest po prostu świetny - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, dobre - "druty do samoobrony" :-) W robieniu na drutach nie jestem zbyt biegła, ale na razie bardzo mnie to dzierganie kreci :-)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. gdy policzyłam w myślach ile ich mam, to wyszło mi, że ja też :-)

      Usuń
  9. Będę z zapartym tchem obserwować, jak idzie Ci dzierganie komina ;) Sama jestem tylko szydełkowa, ale uwielbiam patrzeć na te wszystkie drutowe cuda ;)

    ทาง เข้า D2BET
    ผ่าน เว็บ B2BET

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło wiedzieć, że kibicujesz! dziękuję!

      Usuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Ciasto jogurtowe

Poszewka c2c