Przejdź do głównej zawartości

Mentalne podróże do odległych krain

Nie trzeba podróżować, by poznać inne kultury. Czasami w inne rejony przeniesie nas książka, czasem ludzie, których spotkamy. Do Palestyny zabrała mnie książka Drzewo migdałowe, a do Kazachstanu studenci.

Drzewo migdałowe Michelle Cohen Corasanti
 Mimo, że wielokrotnie słyszałam o walkach na Zachodnim Brzegu Jordanu, Palestynie i Strefie Gazy, nigdy tak naprawdę nie wiedziałam, o co w tym konflikcie chodzi i dlaczego się pojawił. Teraz już wiem. Autorka książki snuje opowieść o życiu Ahmada, Palestyńczyka, życiu pełnym wyrzeczeń, bólu, ale i ambicji i sukcesów, a w tle opowiada o trudnej historii regionu. Czytając tę książkę byłam przekonana, że opisuje życie jakiegoś rzeczywiście żyjącego człowieka, tak realistycznie wszystko jest w niej przedstawione. Książka uczy, że z każdej trudnej sytuacji jest wyjście,  nie trzeba się załamywać, tylko pracować (ciężko) i ufać Bogu. Książkę czyta się jednym tchem i gorąco ją Wam polecam.


Kazachstan
Szczerze mówiąc, o tym rejonie świata nie wiedziałam zbyt wiele. Nie miałam też żadnych uprzedzeń ani oczekiwań, kiedy okazało się, że na nasz wydział przyjeżdża studiować młodzież z Kazachstanu i że z kilkoma osobami będę mieć zajęcia. Młodzież, jak to młodzież, weseli młodzi ludzie, każdy wyposażony w smartfona :-), ciemnowłosi, o lekko skośnych oczach. Super dogadali się z innymi studentami Erasmusa i wspólnie pracowali na ćwiczeniach. 
Ale! Nigdy dotychczas nie spotkałam się z taką gościnnością. Studenci zaprosili nauczycieli, z którymi mieli zajęcia na świętowanie z nimi nowego roku, 22 marca. Przygotowali regionalne potrawy, niektóre z produktów, które przywieźli ze sobą (np. z kiełbasą z koniny), opowiedzieli z wielką dumą i patriotyzmem o swojej fladze i symbolach narodowych (które też ze sobą przywieźli) oraz zwyczajach. Oni naprawdę się tym dniem i tym wspólnym świętowaniem, tak daleko od domu, bardzo cieszyli! 
Ze wszystkich potraw na stole najbardziej smakowały mi ciasta - sernik i pomarańcze na cieście francuskim oraz słone pączki. Najbardziej z kolei zdziwił mnie suszony twaróg, o konsystencji kamienia. Na moje pytanie, jak oni to jedzą, Uzhalgas i Zhasuan wyjaśnili z uśmiechem, że jak cukierki :-)
  Suszony twaróg, który je się jak cukierki, to to coś białego na talerzyku przed owocami.

Gdy już się żegnaliśmy, zostaliśmy obdarowani prezentami - każdy wyszedł z jakąś pamiątką z Kazachstanu. Dwie moje koleżanki zostały spontanicznie obdarowane odzieżą, którą wcześniej miały na sobie studentki - pięknymi haftowanymi bogato welurowymi kamizelami. Nigdy w życiu się z czymś podobnym nie spotkałam i nawet dzisiaj, jakiś czas później, wydaje mi się to wszystko wręcz niesamowite. 
 Prezenty, jakie dostałam - flaga Kazachstanu i miniaturowa dombra.

Pierwsza po prawej to moja koleżanka z wydziału. Ma na sobie kamizelkę ofiarowaną przez dziewczynę z Kazachstanu.
- Proszę, ubierz tą kamizelkę do zdjęcia. O! Super wyglądasz, pasuje Ci. Jest Twoja, nie zdejmuj! - tak mniej więcej wyglądało przekazanie prezentu :-)

***
Posta zgłaszam do zabawy w Klubie Twórczych Mam, w kategoriach Recenzja Książki oraz Podróże Małe i Duże

Komentarze

  1. Przeczytałam z zainteresowaniem, zachwyciła mnie gościnność Kazachów! Pozdrowienia z Klubu Twórczych Mam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miłe słowa, ja też byłam zachwycona zachowaniem studentów :-)

      Usuń
  2. najgorsze jest to, że czasem można wiele stracić z powodu uprzedzeń, lęku przed 'innymi'... Piękne to Twoje doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że dzisiaj tak łatwo dać się ponieść różnym nastrojom i lękom, i trzeba się opowiadać po jakieś stronie. A każda sytuacja jest inna, i może się okazać bardzo przyjemna, tak jak w tym przypadku. Dzięki za odwiedziny i komentarz :-)

      Usuń
  3. Rewelacyjny wpis ☺☺☺aż poczuło się klimat.
    Dzięki za kolejne bardzo ciekawe zgłoszenie do zabawy w KTM ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Miło mi się z Wami bawi :-)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawa recenzja, dziękujemy za udzial w zabawie KTM. Jesli masz zdjecie recyklingowych prac syna i nie byly publikowane wcześniej to zapraszam do wziecia udzialu w wyzwaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przejrzeć zdjęcia - może coś znajdę :-) A może coś znajdę u niego w pokoju? Ostatnio tematyka się trochę zmieniła, więc nie wiem, czy maska przeciwgazowa nie będzie zbyt szokująca... a ostatnio takie rzeczy produkuje na fali zainteresowania Czernobylem. Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Bardzo lubię Twoje recenzje książek i Drzew migdałowe trafiło już na listę książek do przeczytania :)) Nie ma to jak na żywo obcować z obcokrajowacami, ich kulturę i zwyczaje, to takie otwarcie kolejnego okna na świat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj koniecznie, na pewno będziesz zadowolona, bo to świetna książka. Mi ją poleciła Mama. W recenzjach książek zawsze się boję napisać za dużo, żeby komuś nie zepsuć przyjemności z czytania :-). Dzięki za miłe słowo!

      Usuń
  6. Takie imprezki są super! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Poszewka c2c

Ciasto jogurtowe