Przejdź do głównej zawartości

brosza zawsze się przyda

Wychodząc z założenia, że broszka zawsze się przydaje do urozmaicenia sweterka, wyprodukowałam sobie takie oto. Pierwsza, filcowa, mojemu mężowi kojarzy się z logo pewnej firmy, chociaż na żadnym logo się nie wzorowałam. A Wam jak się kojarzy? Wykonana przez filcowanie na sucho, przy użyciu z foremek do ciastek (serduszek) jako szablonu. Druga broszka wpisuje się w nurt recyclingu, bo powstała z letniej spódnicy, którą tak zaciągnęłam, że już nie nadawała się do noszenia. Na zdjęciu może nie wygląda zbyt atrakcyjnie, ale w realu prezentuje się znacznie lepiej.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wyzwanie KTM "Pod gruszą? Pod palmą?"

Irlandia - 14 dni zwykłego życia

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie