Przejdź do głównej zawartości

TUSAL - odsłona 3

Co dla jednych jest wadą dla innych może być zaletą. Ja jestem bardzo oszczędna - do mojego TUSAL-owego słoika wrzucam króciutkie niteczki i dlatego tak w nim pusto ;-)



Na dowód tego, że jednak coś robię - bucik jak od projektanta - bez obcasa! Tak, niektóre to i w takich umieją chodzić, choćby Victoria B. Ale nie o tym miało być...



Jest jeszcze jeden powód małych postępów w zapełnianiu słoika - pasje Chłopca. Na przykład do tworzenia kolaży.

Komentarze

  1. Ja nie chodzę na obcasach wcale:)) Fajny, czekam na efekt końcowy. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Powoli, powoli ja też mam dwie torebki zaczęte w czerwcu i czekają na przypływ mocy twórczych. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. BUCIK PRZEPIĘKNY!!!!!!A PASJA WIDOCZNA W 100%:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne kolorki ma ten bucik, no i ta Twoja dokładność:) Moniko, nie karz tak długo czekać na efekt końcowy.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa co też dalej z tym obcasem :) A na twarzy Chłopca ewidentne zacięcie do majstrowania :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Podsumowanie wyzwania 10 x 10 jesień

W kratkę