Przejdź do głównej zawartości

Coś się ruszyło

w moich robótkach. Postawiłam kilka nowych xxx (i nie zamierzam na nich poprzestać) oraz wydziergałam kwiatki i już mam pomysł na ich zagospodarowanie.



Robótek przybywa powoli, bo dużo czasu spędzamy teraz na tzw. "świeżym powietrzu". W mieście o takie nie tak łatwo, ale na szczęście mieszkamy nieopodal parku (im. Kusocińskiego lub jak mówią mieszkańcy Olsztyna pamiętający PRL - Parku Czynu Partyjnego). Park ten był miejscem, który odwiedzałam codziennie z wózkiem, gdy Chłopiec był oseskiem, przemierzając alejki parku, a potem dochodząc do ulicy Leonharda, z której widać zakład Michelin'a (czyli dawny OZOS, a później Stomil). Gdy mój Chłopiec podrósł i zrezygnował z jazdy wózkiem, zaczęliśmy popołudniami (bo wtedy już wróciłam do pracy i Chłopcem opiekowała się Niania) okupować plac zabaw w parku. I nadal to robimy.






Na tym zdjęciu widok na zakład Michelina. Jak słyszałam od rodowitych Olsztyniaków, był budowany za miastem.

Komentarze

  1. Witam,widzę że trafiłam w temat.Będąc dziecięciem jeździłam do Olsztyna do Szpitala Wojewódzkiego i on był rzeczywiście ZA miastem.
    Dziękuję za udział w moim candy i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za udział w Candy:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Podsumowanie wyzwania 10 x 10 jesień

Eksperymenty z garderobą - 7 ubrań / 7 dni