Przejdź do głównej zawartości

Nie sądziłam, że

zrobienie samochodu z rolki po papierze toaletowym jest takie trudne... A takie zadanie wyznaczył mi Chłopiec w sobotni poranek. Od czasu zamiany rolki w kota, Chłopiec stał się niemalże nałogowym zbieraczem pustych rolek po papierze toaletowym. Nauczył się (sam!) zdejmować pustą rolkę z uchwytów i co wcale dla mężczyzn nie jest takie oczywiste, montować na tychże uchwytach nową rolkę papieru toaletowego. Sztuka tym większa, że uchwyty są starego typu i pewnej sprawności manualnej wymagają. 



Żeby nie było wątpliwości co do marki ;-)



Rury wydechowe są dwie, bo jak stwierdził Chłopiec "samochód z dwiema rurami jeździ szybciej". Na ulicy widuję auta, których właściciele najwyraźniej też tak myślą.

Zrobienie kwiatka to przy samochodzie łatwizna ;-) Tym bardziej, że na wzór mieliśmy "żonkila", którego Chłopiec dostał od miłej pani w sklepie obuwniczym (?!).


A skoro już jesteśmy przy florze, to zobaczcie co ostatnio dostałam:

Zwykle nie nadaję imion kwiatom doniczkowym, ale ten nazwałam "Kolejna szansa"


Te od Chłopca, zawsze pamięta o mnie ;-)

Serdecznie witam nowych obserwatorów i amatorów lektury. Już niebawem okaże się, do kogo wyślę "Smażone zielone pomidory" i inne drobiazgi w zielonym kolorze.

Komentarze

  1. Bardzo ładnie wyszedł Ci ten żonkil. ;)
    Tak kolorowo się tu zrobiło. Aż sama mam ochotę zakupić storczyka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. żonkil mnie rozwalił. Lubię dekorować kwiatki tego typu ozdobami ale na taki pomysł nie wpadłam... Prosty a wygląda ślicznie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Wyzwanie KTM "Pod gruszą? Pod palmą?"

Irlandia - 14 dni zwykłego życia

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie