Przejdź do głównej zawartości

Kwiatki w kolorze lawendy



Wydziergałam i teraz się zastanawiam co z nimi dalej? Początkowo chciałam je wykorzystać do zrobienia poszewki (jakby inaczej ;-) na poduszkę, ale nawet po blokowaniu są .......... hmmmm ......... jakkolwiek dziwnie to zabrzmi: trójwymiarowe. Nie wiem czy takie powinny być, czy mi się takie stworzyły.... Wzorek zaczerpnięty z pinterest << klik >>

Kwiatek przyszpilony na gąbce

 Wczoraj przez chwilę służyły jako podkładki pod kubki, ale na dłuższą metę chyba się do tego nie nadają, właśnie przez to pofałdowanie. 



 
 Na komputerze otwarta strona bloga ubieraj się klasycznie i bardzo przydatny post o ustaleniu swojego standardu ubraniowego, poniżej którego się nie schodzi :-) Niby intuicyjnie coś takiego próbowałam wprowadzić, ale teraz mogę to zrobić zupełnie świadomie. Przy okazji, na allegro << O tu! >> sprzedaję kilka ubrań. Może coś Wam wpadnie w oko?


A wracając do kwiatków - myślę i myślę..... może wianek? Tylko jakie kolory do tych dobrać (jasny fiolet, biel, granat), żeby było ładnie? Pomożecie?
 
A na koniec migawka z wycieczki rowerowej po okolicy :-) w sumie wyszło 30 km! 

  Miłego weekendu!

Komentarze

  1. A może do kwiatków uszyć letnią torbę?:) Gratuluję kondycji! 30 km to brzmi dumnie! Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne kwiatuszki :-) Na poduszkę nadają się idealnie - naszyj je na gładką powierzchnię i będą pięknie wyglądały :-)
    30 km na rowerze... gratuluję.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kwiatki mają fajny wzór :) Na podkładki to pewnie by się je zdało przyszyć do jakiejś sztywnej bazy... A wianek też by był super :) Może dodać im turkus i jeszcze inny odcień fioletu? I listki zielone? :)
    Ach...pamiętam jak przemierzałam nieraz 30 km na rowerze :) Ostatnio trochę się zaniedbałam ;) I przyszło dodatkowe obciążenie, bo maluchy z nami wędrują w siodełkach, więc przemierzane kilometry nieco się zmniejszyły ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne te kwiatki. Na podkładki raczej się nie nadają, bo poprzez kubki wcale je nie widać, niestety. Chyba raczej musisz się zastanowić jaką rzecz potrzebujesz lub chcesz mieć: poduszkę, wianek, torebkę, piórnik, kółko na serwetki? Można przyszyć do czegoś sztywniejszego, leciutko mocując koncówki płatek, żeby został trójwymiarowy efekt, dodać koraliki w środek kwiatków, tylko uważać z dziećmi! Miałam koraliki przymocowane do haftowanych krzyżykiem kwiatków, ale już dawno po koralikach ślad zniknął :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne są te kwiatuszki i na pewno coś fajnego z nich wykombinujesz :).

    Ja przez te upały póki co zrezygnowałam z rowerowych wycieczek ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wycieczki rowerowe uwielbiam, 70km to mój rekord jednego dnia :-) a kwiatuszki piękne, na pewno dużo pracy wymagały, ale prezentują się uroczo :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj! Przychodzę do Ciebie z rewizytą :) Ładnie tu u Ciebie, a kwiatuszki bardzo mi się podobają! Ta ich "trójwymiarowość" jest jak najbardziej korzystna, myślę, że ciekawie by wyglądało, gdybyś naszyła je na coś pozostawiając płatki odstające :) Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję za Wasze podpowiedzi! Jeszcze się zastanawiam, ale na pewno pokażę jak wykorzystam kwiatki!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie

Podsumowanie wyzwania 10 x 10 jesień

Eksperymenty z garderobą - 7 ubrań / 7 dni