Przejdź do głównej zawartości

Urodziny bloga


Dokładnie 6 lat (!) temu opublikowałam drugi post na tym blogu i mimo, że intensywność publikowania postów przez te lata oraz ich tematyka była różna, nie żałuję ani jednego. Wczoraj sobie trochę powspominałam i przejrzałam posty. Była to swoista podróż sentymentalna. 
Gdy zaczynałam pisać, mój syn miał niewiele ponad trzy lata, dziś to już uczeń. Kiedyś różne rzeczy robiłam dla niego lub z nim, teraz on sam wymyśla i wykonuje różne rzeczy i pokazuje mi efekt swoich prac, na przykład maski przeciwgazowe o różnych konstrukcjach czy model domu w płomieniach (fascynacja strażą pożarną trwa). Czym zająć moje dziecko? Nożyczki, taśma klejąca, papier lub pudełko kartonowe i nie usłyszę od niego przez 2 godziny tak znienawidzonych niegdyś słów: "nudzę się, mamo".



 Ten rysunek Chłopiec wykonał na zajęcia pozalekcyjne i niestety na tych zajęciach go zostawił (bardzo go żałował, a my razem z nim).

W trakcie tych wszystkich lat odwiedzałam różne blogi i często były one dla mnie inspiracją do rękodzieła: obrazków krzyżykowych, ozdób z filcu, biżuterii, w tym też sutaszu, decoupage (w tą technikę nigdy naprawdę się nie wkręciłam, onieśmielona ilością klejów, lakierów itp.), szycia, szydełkowania na początku drobnych ozdób, poszewek na poduszki, a ostatnio zabawek. Wiem, że w każdej z tych dziedzin mogę się jeszcze wielu rzeczy nauczyć i doskonalić. Teraz doskonalę szydełkowanie owcy.

  
w trakcie pracy znienacka skończyła się włóczka na brzuszek


Wiele razy w postach pojawiały się też książki, i pewnie będą nadal. Ta, która zrobiła na mnie ostatnio wrażenie to "Wyznania gorszycielki" Ireny Krzywickiej. 


 Brałam udział w zabawach blogowych: candy, wyzwaniach, SAL, TUSAL, dzięki czemu dodawałam nieco ekscytacji do mojego życia. Pokazywałam moje rośliny i dzięki temu wiem, że amarylis zakwitnie w tym samym czasie, co rok temu


Po prawej, znaleziona przypadkiem u koleżanki z pracy, pilea, tak poszukiwana na jesieni


Przez lata zmienił się mój stosunek to zakupów: od ekscytacji i chęci podzielenia się z Wami, co fajnego udało mi się kupić, do ciągot w kierunku minimalizmu i maksymalnego wykorzystania tych ubrań, które już są w szafie (moje tygodniowe capsule wardrobe czy wyzwanie 10x10 zima). Ha,ha, ha! minimalistą nie był z pewnością autor (autorka?) tego zadania z zeszytu ćwiczeń do 3 klasy z matematyki:




Dziękuję Wam za ten spędzony ze mną czas i każdą poświęconą chwilę na napisanie komentarza!
 
   

Komentarze

  1. Sto lat blogowania :) dobrze, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  2. 6 lat, to poważna sprawa :)
    Życzę Ci w zatem kolejnych blogowych lat. Obyś zawsze znalazła czas i chęci do tego, aby dalej tworzyć i nadal tu pisać.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ostatnio tych sił jakby mniej było. Pozdrawiam także!

      Usuń
  3. Gratuluje izyczę następnych lat w blogowym świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ho,ho szmat czasu :) To kolejnych blogowych latek Ci życzę :) i widzę idziesz z owcami jak burza :)
    ja właśnie dzisiaj zamówiłam włóczkę na kolejną, zobaczymy co z tego wyniknie
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, ta dziergam już chyba miesiąc, więc tempo raczej słabe, ale to w końcu nie wyścigi :-) Ciekawa jestem Twojej nowej owieczki (czyli jednak Cię wciągnęły te owce :-)) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Mama Małgosi po prostu lubi sukienki!;)
    Dużo radości z dalszego blogowania, a widać, że ona Ci cały czas towarzyszy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale super to podsumowałaś. Gratuluję 6urodzin i tego, że jesteś i nas też inspirujesz ! pozdrawiam

    wow fajna zmiana szaty graficznej. mega

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Zawsze po publikacji posta z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze. Daj mi proszę znać, co sądzisz o tym, o czym piszę...

Popularne posty z tego bloga

Wyzwanie KTM "Pod gruszą? Pod palmą?"

Irlandia - 14 dni zwykłego życia

Jak zmniejszyć dekolt bluzki i dopasować spodnie w pasie